Oszczędzanie pieniędzy

Oszczędzanie pieniędzy – 2 praktyczne nawyki

Czy Ty również podejmujesz nierozsądne decyzje finansowe, w wyniku których ciągle brakuje Ci pieniędzy? Trudno się dziwić, ponieważ większość ludzi nie ma większego pojęcia na temat oszczędzania. Jak się jednak okazuje, to tylko z pozoru trudne. Oszczędzanie to nie jest jakaś tajemnicza sztuka czy wiedza dostępna tylko dla wybranych. Wystarczy wyrobić sobie pewne 2 nawyki.


Pierwszym z nich jest zasada, która polega na tym, żeby nie zaciągać kredytów konsumpcyjnych. To jedna z najgorszych rzeczy dla naszego budżetu, jaką można zrobić. Z jednej, niepozornej pożyczki zaciągniętej lekkomyślnie na rzecz, która niekoniecznie jest niezbędna, łatwo może zrobić się spirala długów.


Drugi nawyk także jest związany z zakupami lub telezakupami. Dotyczy mianowicie nabywania wyłącznie produktów wyższej jakości, a co za tym idzie – droższych. W ten sposób zyskujesz rzecz, która posłuży Ci dłużej. Tanie produkty z dolnej półki (np. buty) szybciej się niszczą, więc kupujesz je częściej. W konsekwencji więcej wydajesz, a przecież Twoim długofalowym celem jest zaoszczędzenie pieniędzy.

Reklamy

Nowy materac do spania – poradnik dla kupujących

Dlaczego kupno dobrego materaca jest takie ważne? Jak wiemy, człowiek przesypia jedną trzecią swojego życia. Sen to z kolei proces regenerujący organizm i psychikę. Nie może być więc tak, że warunki do spania są niekorzystne. Wręcz przeciwnie, powinny być one jak najlepsze i właśnie dlatego kupno dobrego materaca to podstawa.

Po pierwsze – kręgosłup
Problemy z kręgosłupem to znak naszych czasów. Ciągła pozycja siedząca, mało ruchu, otyłość powodująca skrzywienie postawy – wszystko to sprawia, że najważniejszym parametrem materaca musi być podparcie dla kręgosłupa. Właśnie dlatego – oglądając poszczególne modele w sklepach z materacami – powinniśmy uwzględnić naszą wagę i wzrost.

Uwaga: do dziś spotkamy się z przekonaniem, że dobry materac to materac twardy. Jest to jednak przekonanie przestarzałe, bo obecnie – przy współczesnej technologii produkcji materaców – zbyt duża twardość to jedynie niewygoda i dyskomfort. Bardziej chodzi o to, aby materac był dopasowany do naszego kręgosłupa, dlatego tak istotne jest wspomniane uwzględnienie wagi i wzrostu.

Po drugie – wygoda
Szeroki zakres ofert sklepów z materacami pozwala nam na wybranie modelu dostosowanego nie tylko do naszej wagi czy wzrostu, ale także do pozycji, w której najczęściej śpimy. Spytajmy więc sprzedawcy, który materac jest przystosowany bardziej do śpiących na boku, a który do śpiących na wznak. Co też ciekawe: sklepy oferują również materace dla wiercących się w łóżku, czyli samodzielnie przystosowujące się do częstych zmian pozycji.

Po trzecie – osobiste preferencje
Na koniec wreszcie zwróćmy uwagę:
Czy dany materac po prostu podoba nam się wizualnie?
Czy – jeżeli jesteśmy alergikami – nie będzie on powodował reakcji alergicznych?
Czy łatwo będzie go utrzymać w czystości?
Czy przepuszcza powietrze?
Czy – jeżeli myślimy o materacu małżeńskim – nie będzie on zbyt ciasny?

 

Mam nadzieję, że poradnik okaże się pomocny. Do przeczytania!

Zakupy produktów reklamowanych w telewizji jako cel

Adam prowadził życie statystycznego polskiego konsumenta. Jak miliony jego rówieśników zaliczył wszystkie szczeble edukacji – na studiach oczywiście kończąc. Później tez było standardowo. Rozsyłanie CV, rozmowy rekrutacyjne i wreszcie pierwsza upragniona praca. Jego życie różniło się jednak w pewnym stopniu od tego co było istotą bytu innych. Był nałogowym zakupoholikiem. Co to znaczy? fascynowały go telezakupy, stale przeglądał w wolnych chwilach kanały swojej kablówki w poszukiwaniu najatrakcyjniejszych ofert. Home Shopping niestety w pewnym sensie wymknął się mu spod kontroli. Bo jak wytłumaczyć inaczej to, że jego mieszkanie było zagracone stale przez coraz to nowe urządzenia. Garnki, patelnie, noże, sprzęt elektroniczny i wszelkiego rodzaju małe agd, czy też sprzęt do ćwiczeń fizycznych (których swoją drogą wcale nie uprawiał) piętrzyły się w stosach.

Poszczególne części mieszkania bardziej lub mniej zaczynały przypominać składowisko, (no może wysypisko). Co gorsza. W zakupowym szale tracił znaczną część swojej wypłaty. O jakimkolwiek oszczędzaniu, lokacie czy innej inwestycji nie było właściwie mowy. Obiecywał sobie oczywiście – tak, tak od następnego miesiąca zacznę odkładać kasę. Wystarczyła w sumie chwila, moment – i widok kolejnej promocyjnej oferty produktów teleshoppingu by hamulce puściły na całego. W zakupowym szale nie potrafił się powstrzymać. Nawet do tego stopnia, że gromadził sterty tych samym urządzeń. Pytania rodziny – która martwiła się jego powiedzmy tzw „hobby” wcale go nie obchodziły. Nie dbał o to co myślą inni, co myśli rodzina, znajomi. Nie chciał słuchać ich wypowiedzi, rad, przestróg. Nie chciał sobie zdać sprawy z tego, że ma problem. Było mu z tym dobrze, bo lenistwo w tej materii opanowało go doszczętnie.

Nie zauważał jak z każdym dniem angażował się w to coraz bardziej. Jak przekraczał tą magiczną granicę, kiedy miał jeszcze jakąkolwiek kontrolę nad sobą. Okazało się, że teleshopping określił jego życie i sprawił, że stał się swoistym specjalistą od marketingu produktów, o których tyle czytał i których tyle miał. W przyszłości dało mu to możliwość podjęcia pracy w branży teleshoppingu, co okazało się dla niego spełnieniem marzeń.