Jak skutecznie zmniejszyć rachunki za ogrzewanie?

Jesienią i zimą wiele osób boryka się z problemem zbyt wysokich rachunków za ogrzewanie. Nierzadko o tym, ile ciepła traci mieszkanie, zależy od kilku czynników związanych ze stanem danego budynku. Do czynników tych należą między innymi liczba ścian zewnętrznych oraz ich powierzchnia, rozmiar i kondycja okien, a nawet… wiek domu czy bloku mieszkalnego.Pojawia się pytanie: co zrobić, aby zmniejszyć koszty ogrzewania podczas chłodniejszych miesięcy?

Po pierwsze, warto wiedzieć, że aż do dwudziestu kilku procent ciepła można stracić przez okna. Dzieje się tak między innymi w przypadku okien o dużej powierzchni oraz wtedy, gdy ich szczelność pozostawia wiele do życzenia. W związku z tym albo trzeba zaopatrzyć się w nowe lub dobrze uszczelnić te, które akurat mamy.

Po drugie, dobrym pomysłem może być montaż rolet typu zewnętrznego albo okiennic (przy czym koniecznie trzeba pamiętać, aby na noc były zamykane/zasłaniane). To także jest pomocne w zapobieganiu utraty ciepła.

Kolejnym sposobem jest docieplanie tylko tych pomieszczeń, w których akurat przebywamy. Po co marnować pieniądze na docieplanie np. pustych pokojów? Do tego idealnie nadają się przenośne mini grzejniki. Wystarczy takie urządzenie podłączyć do kontaktu, są także modele mini grzejników elektrycznych wyposażone w pilota zdalnego sterowania. Dzięki temu nie trzeba nawet wstawać z fotela, aby zmienić temperaturę czy prędkość nawiewu.

Reklamy
Oszczędzanie pieniędzy

Oszczędzanie pieniędzy – 2 praktyczne nawyki

Czy Ty również podejmujesz nierozsądne decyzje finansowe, w wyniku których ciągle brakuje Ci pieniędzy? Trudno się dziwić, ponieważ większość ludzi nie ma większego pojęcia na temat oszczędzania. Jak się jednak okazuje, to tylko z pozoru trudne. Oszczędzanie to nie jest jakaś tajemnicza sztuka czy wiedza dostępna tylko dla wybranych. Wystarczy wyrobić sobie pewne 2 nawyki.


Pierwszym z nich jest zasada, która polega na tym, żeby nie zaciągać kredytów konsumpcyjnych. To jedna z najgorszych rzeczy dla naszego budżetu, jaką można zrobić. Z jednej, niepozornej pożyczki zaciągniętej lekkomyślnie na rzecz, która niekoniecznie jest niezbędna, łatwo może zrobić się spirala długów.


Drugi nawyk także jest związany z zakupami lub telezakupami. Dotyczy mianowicie nabywania wyłącznie produktów wyższej jakości, a co za tym idzie – droższych. W ten sposób zyskujesz rzecz, która posłuży Ci dłużej. Tanie produkty z dolnej półki (np. buty) szybciej się niszczą, więc kupujesz je częściej. W konsekwencji więcej wydajesz, a przecież Twoim długofalowym celem jest zaoszczędzenie pieniędzy.

Nowy materac do spania – poradnik dla kupujących

Dlaczego kupno dobrego materaca jest takie ważne? Jak wiemy, człowiek przesypia jedną trzecią swojego życia. Sen to z kolei proces regenerujący organizm i psychikę. Nie może być więc tak, że warunki do spania są niekorzystne. Wręcz przeciwnie, powinny być one jak najlepsze i właśnie dlatego kupno dobrego materaca to podstawa.

Po pierwsze – kręgosłup
Problemy z kręgosłupem to znak naszych czasów. Ciągła pozycja siedząca, mało ruchu, otyłość powodująca skrzywienie postawy – wszystko to sprawia, że najważniejszym parametrem materaca musi być podparcie dla kręgosłupa. Właśnie dlatego – oglądając poszczególne modele w sklepach z materacami – powinniśmy uwzględnić naszą wagę i wzrost.

Uwaga: do dziś spotkamy się z przekonaniem, że dobry materac to materac twardy. Jest to jednak przekonanie przestarzałe, bo obecnie – przy współczesnej technologii produkcji materaców – zbyt duża twardość to jedynie niewygoda i dyskomfort. Bardziej chodzi o to, aby materac był dopasowany do naszego kręgosłupa, dlatego tak istotne jest wspomniane uwzględnienie wagi i wzrostu.

Po drugie – wygoda
Szeroki zakres ofert sklepów z materacami pozwala nam na wybranie modelu dostosowanego nie tylko do naszej wagi czy wzrostu, ale także do pozycji, w której najczęściej śpimy. Spytajmy więc sprzedawcy, który materac jest przystosowany bardziej do śpiących na boku, a który do śpiących na wznak. Co też ciekawe: sklepy oferują również materace dla wiercących się w łóżku, czyli samodzielnie przystosowujące się do częstych zmian pozycji.

Po trzecie – osobiste preferencje
Na koniec wreszcie zwróćmy uwagę:
Czy dany materac po prostu podoba nam się wizualnie?
Czy – jeżeli jesteśmy alergikami – nie będzie on powodował reakcji alergicznych?
Czy łatwo będzie go utrzymać w czystości?
Czy przepuszcza powietrze?
Czy – jeżeli myślimy o materacu małżeńskim – nie będzie on zbyt ciasny?

 

Mam nadzieję, że poradnik okaże się pomocny. Do przeczytania!

Zakupy produktów reklamowanych w telewizji jako cel

Adam prowadził życie statystycznego polskiego konsumenta. Jak miliony jego rówieśników zaliczył wszystkie szczeble edukacji – na studiach oczywiście kończąc. Później tez było standardowo. Rozsyłanie CV, rozmowy rekrutacyjne i wreszcie pierwsza upragniona praca. Jego życie różniło się jednak w pewnym stopniu od tego co było istotą bytu innych. Był nałogowym zakupoholikiem. Co to znaczy? fascynowały go telezakupy, stale przeglądał w wolnych chwilach kanały swojej kablówki w poszukiwaniu najatrakcyjniejszych ofert. Home Shopping niestety w pewnym sensie wymknął się mu spod kontroli. Bo jak wytłumaczyć inaczej to, że jego mieszkanie było zagracone stale przez coraz to nowe urządzenia. Garnki, patelnie, noże, sprzęt elektroniczny i wszelkiego rodzaju małe agd, czy też sprzęt do ćwiczeń fizycznych (których swoją drogą wcale nie uprawiał) piętrzyły się w stosach.

Poszczególne części mieszkania bardziej lub mniej zaczynały przypominać składowisko, (no może wysypisko). Co gorsza. W zakupowym szale tracił znaczną część swojej wypłaty. O jakimkolwiek oszczędzaniu, lokacie czy innej inwestycji nie było właściwie mowy. Obiecywał sobie oczywiście – tak, tak od następnego miesiąca zacznę odkładać kasę. Wystarczyła w sumie chwila, moment – i widok kolejnej promocyjnej oferty produktów teleshoppingu by hamulce puściły na całego. W zakupowym szale nie potrafił się powstrzymać. Nawet do tego stopnia, że gromadził sterty tych samym urządzeń. Pytania rodziny – która martwiła się jego powiedzmy tzw „hobby” wcale go nie obchodziły. Nie dbał o to co myślą inni, co myśli rodzina, znajomi. Nie chciał słuchać ich wypowiedzi, rad, przestróg. Nie chciał sobie zdać sprawy z tego, że ma problem. Było mu z tym dobrze, bo lenistwo w tej materii opanowało go doszczętnie.

Nie zauważał jak z każdym dniem angażował się w to coraz bardziej. Jak przekraczał tą magiczną granicę, kiedy miał jeszcze jakąkolwiek kontrolę nad sobą. Okazało się, że teleshopping określił jego życie i sprawił, że stał się swoistym specjalistą od marketingu produktów, o których tyle czytał i których tyle miał. W przyszłości dało mu to możliwość podjęcia pracy w branży teleshoppingu, co okazało się dla niego spełnieniem marzeń.